Rajdy|Formuła 1|GSMP|Wyścigi|OffRoad|Rallycross|Inne| 
TopRally.pl
2007 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015
Trzech Panów Q:
Najobszerniejsza w internecie baza osiągnięć:

- Janusza Kuliga,
- Leszka Kuzaja i
- Tomasza Kuchara
Współpraca
Jeżeli chcesz współtworzyć nasz serwis rajdowy lub posiadasz materiały, które chciałbyś aby się tutaj znalazły - napisz do nas:
redakcja[malpa]toprally.pl.
Aktualności
2010-08-01 18:21
Joker na torze
Pierwsze czternaście okrążeń wyścigu o Grand Prix Węgier stanowiło znaczącą konkurencję dla GP Bahrajnu w walce o najnudniejszy początek wyścigu w sezonie 2010. Sebastian Vettel jechał zupełnie tak, jakby miał przynajmniej 20KM więcej od rywali, a charakterystyka toru skutecznie uniemożliwiała komukolwiek wyprzedzanie. Pojawienie się samochodu bezpieczeństwa było równie niespodziewane, co interesujące i zamieniło niedzielne „Pole Procession” w ekscytujący wyścig…

Red-Bull Racing był dziś w sytuacji, w której mogli tylko wszystko stracić. I prawie im się udało. Start z brudnej strony toru był dla Marka Webbera połowicznie udany (lub jak mówią inni, połowicznie zepsuty), bo chociaż stracił jedną pozycję na rzecz Fernando, to blokował go dość skutecznie przed dojazdem do T1 i zapobiegł jego atakowi na pozycję Vettela. Potem, aż do momentu pojawienia się Safety Cara na torze był on spowalniany przez Hiszpana i mimo doskonale spisującego się RB6 na świeżej, miękkiej mieszance było to za mało, a w kluczowych miejscach i na prostych silnik Renault był o ten ułamek mocy słabszy od jednostki Ferrari.
Teraz warto, ba, nawet trzeba przejść do jazdy Sebastiana Vettela w pierwszej fazie wyścigu. Wielu komentatorów stosuje na wyrost kolokwializmy „miażdżył rywali” , „jedzie kosmicznym tempem” i dlatego trudno jest opisywać w ten sposób jazdę Vettela, która odbiegała od czegokolwiek, co widzieliśmy w przeciągu ostatnich lat. Napiszę więc wprost. Vettel odrabiał do drugiego Alonso po 1,2-1,5 sekundy na każdym z sześciu pierwszych okrążeń. To więcej niż w kwalifikacjach. Opony jednak się zużyły, a Vettel zdecydował się już „podryfować” do mety mając bezpieczną przewagę i nadal odrabiając ponad pół sekundy/okr. do drugiego Ferrari.
Wtedy na tor wjechał SLS AMG z kogutem na dachu, a w boksach zapanowało największe poruszenie podczas całego weekendu, bo oto cała strategia większości zawodników wzięła w łeb. Powodem był zapewne nos z bolidu Liuzziego, który leżał na samym środku toru.
W ostatniej chwili, tnąc drogę przez dwa krawężniki, do boksu wparował Sebastian Vettel, podobnie jak niemal wszystkie bolidy. Pozostali tylko Webber i Barrichello.

Pozostanie na torze Marka Webbera wyglądało na błąd zespołu, jednak jak się później okazało, była to decyzja geniusza. Tuż po zjeździe Safety Caru, Mark zaczął jechać szybciej niż ktokolwiek za nim, jednak nie dziwiło jego tempo, a czas przez jaki Australijczyk pozostał na torze. 17 okrążenie i SLS AMG parkuje w pit-lane, a ściganie znów się rozpoczyna. Webbo zaczyna kręcić czasy tak dobre, że zakrawa to na żart. Na każdym okrążeniu był przynajmniej o sekundę szybszy od Alonso w początkowej fazie, a w okolicach 25-30 okrążenia nadszedł pierwszy „kryzys” i spadek formy o sekundę-półtorej. Wydawało się, że miękka mieszanka ma dosyć, ale w chwilę potem Webber znów sięgał po czasy niedostępne dla nikogo. Jechał 1:24, gdy reszta stawki obijała się o 1:26, na swoim rekordowym okrążeniu był o 2,6 (!!!) sekundy szybszy od Alonso mającego przed sobą czysty tor. To już ośmieszało rywali. Pokaz jazdy tak perfekcyjnej i tak szybkiej, że aż trudno uwierzyć, że demonstrował ją zawodnik, który przez lata był nikim w F1. Nazwiskiem, które się ścigało, ale nigdy nie otrzymało swojej szansy. Teraz ma jedną, jedyną, a dziś widzieliśmy o klasę lepszy pokaz, niż w Monaco, czy Hiszpanii. Perfekcja, jazda absolutnie, do bólu wręcz bezbłędna, a tempo nie do utrzymania przez kogokolwiek.

A gdzie jest Vettel? Tam gdzie Webber przed Safety Carem. Za Alonso. Przez 53 okrążenia nie mógł zrobić nic. Błąd podczas neutralizacji (zapewne zauważony przez Ferrari, którego protest związany z przecięciem krawężnika i ciągłej linii przy wjeździe do boksów był oddalony) w postaci przekroczenia odległości od Mercedesa SLS o 10 długości samochodu i związana z tym kara przejazdu przez boksy (wykorzystana przez SV na wymachiwanie pięściami) zniszczyły jego wyścig. Marsowa mina przed wejściem na podium i przyjęcie wspaniale wyglądającej nagrody z trzecie miejsce ze wzgardą i obrazą, jakby ofiarowano mu kubeł wymiocin. Smutny koniec tej części sezonu i rozczarowujący dla Niemca, który musi najwyraźniej przeżyć ten samo okres co Hamilton. Sezon za kierownicą złomu, który dodałby mu trochę pokory poprzez walkę o przedostatnie miejsce w stawce.

Ferrari ma się z czego cieszyć. Są drugim zespołem w stawce. Przy obecnym dolepianiu tego i owego do F10 i tak wiele lepiej nie będzie, a drugie miejsce Fernando Alonso i jego wycyzelowana i czysta jak brylant jazda nie dała nawet jednej okazji ani Webberowi, ani Vettelowi. Nagroda „złotego szlabanu” byłaby na miejscu. Felipe Massa był dziś po prostu wolniejszy i nic go nie usprawiedliwia. Szczęśliwie dla niego nie była to kolosalna różnica, więc pewnie decydował detal. Choćby delikatny brak balansu między ciśnieniem w oponach. Zbyt nerwowy bolid przy wyjściu z dwóch-trzech zakrętów. Było blisko znaleźć takie tempo jak Alonso. Ale jeszcze nie dzisiaj.

McLaren-Mercedes to rozczarowanie. Awaria skrzyni biegów u Lewisa Hamiltona odebrała Anglikowi prowadzenie w klasyfikacji. Jenson Button zdobył parę oczek, ale rozczarowywał cały weekend. W wyścigu popełniał błędy i był bezradny nie mogąc wyprzedzić Pedro de la Rosy.

Mercedes GP jest bardzo, bardzo daleko od miejsca gdzie chcieliby być. Co więcej, wpadka z Nico Rosbergiem w roli głównej jest najlepszym ujęciem tegorocznej relacji. Najpierw widzimy jak Kubica wjeżdża w Sutila na pasie serwisowym, a chwilkę potem, tylne lewe koło z W01 Rosberga rozpoczyna własne życie niemal nie tratując mechaników Saubera gotowych na przyjazd ich kierowcy i kończąc swoją przygodę z poznawaniem padoku w garażach Williamsa. Koniec dla Nico.

Co z Michaelem Schumacherem? Dobra wiadomość dla fanów i krytyków – MSC jest nadal sobą, a swoją determinacją przypomina… siebie samego sprzed dekady. Jeśli uważnie śledziłeś relację to widziałeś jak rewelacyjnie blokował Barrichello na T3. Kompletnie inna linia, wyznaczona wyłącznie na blokowanie, bez nawet jednej korekty. Doświadczenie z setek wyścigów i dawno wyciągnięte wnioski. Incydent z prostej? Jeśli jesteś jednym z tych, którzy (bezsensownie) roztrząsają o słuszności jego powrotu to mam nadzieję, że uzupełniłeś magazynek argumentów „przeciw” , bo ta okazja jeszcze bardziej utwierdziła jego sympatyków w słuszność tej decyzji. Przypomnijmy – Barrichello jadący na P11 miał świeże, miękkie opony i piąty raz przymierzał się do MSC, lepsze wejście na prostą i wyższa prędkość. Michael zblokował nie zostawiając po prawej stronie niemal nic. Rubens jednak przymierzył, wycelował i zaczął wyprzedzanie. Gdy był na wysokości tylnej osi MSC, Schumi zjechał w prawo niemal posyłając Rubinho na ścianę przy około 280km/h. Rubens ściął linię i częściowo poboczem i wyjazdem z boksów wyprzedził MSC. Powtórki tego manewru będą obowiązkowym punktem każdej wieczornej relacji, więc przyjrzyj się, kto tak naprawdę był bardziej szalony. Michael, że blokował (brutalnie, a jakże!), czy Rubens, który jak zawsze wciska się tam, gdzie nawet nie ma odrobiny szansy na wyprzedzenie (potwierdzone naukowo, zapytaj kogokolwiek, kto się z nim ścigał). Komentarze zainteresowanych opublikowane, sąd FIA wydany. Następny!

Williams wykonuje postęp o który nie podejrzewaliśmy. Nico Hulkenberg przyjechał szósty i podobnie jak Pietrow w końcu dowiódł, że zasłużył na fotel kierowcy F1. Rubens Barrichello najpierw harował przez 50 okrążeń na twardej gumie, a potem stoczył epicki pojedynek z Schumacherem. Wszyscy zdrowi, a bolid rokuje nadzieje na nieplanowaną i nieprzewidywalną wizytę na podium. Kto i kiedy?

Sauber zaskoczył bardzo pozytywnie. Startujący z czołowej dziesiątki Pedro de la Rosa zaliczył swoje pierwsze punktowane miejsce od czasu startów w McLarenie w 2006 roku jadąc bez przygód i nareszcie bez awarii. Kamui Kobayashi również solidnie. Dziewiąte miejsce na mecie po starcie z 23 pola jest imponującym rezultatem. Sauber mający zwyżkę formy? Mamy nadzieję, bo jest to najbardziej niedoceniany zespół tego sezonu, który zasługuje na parę ciepłych słów.

Renault miało dziś wpadkę sezonu. Lizakowy Roberta Kubicy zagapił się i wpuścił naszego rodaka wprost pod wjeżdżającego do swoich mechaników Adriana Sutila. Kolizja zakończyła wyścig Niemca, a Polak stracił jedno okrążenie w boksach, późniejsza kara za spowodowanie kolizji (10-cio sekundowe stop&go) dała dobre powody, by dać Robertowi wolne o godzinę wcześniej niż planowano. Witalij Pietrow miał dziś nadspodziewanie dobry dzień. Piąte miejsce po bezbłędnym wyścigu daje mu szanse na pozostanie w składzie Renault na sezon 2011. Gratulacje dla Rosjanina jak najbardziej zasłużone po najlepszym dla niego weekendzie w Formule 1.


GP Węgier
Tor: Hungaroring
70 okrążeń; 306.663km;
Pogoda: Słonecznie

Wyniki:
1. Webber (Red Bull-Renault) 1h41:05.571
2. Alonso (Ferrari) + 17.821
3. Vettel (Red Bull-Renault) + 19.252
4. Massa (Ferrari) + 27.474
5. Petrov (Renault) + 1:13.100
6. Hulkenberg (Williams-Cosworth) + 1:16.700
7. De la Rosa (Sauber-Ferrari) + 1 okr.
8. Button (McLaren-Mercedes) + 1 okr.
9. Kobayashi (Sauber-Ferrari) + 1 okr.
10. Barrichello (Williams-Cosworth) + 1 okr.
11. Schumacher (Mercedes) + 1 okr.
12. Buemi (Toro Rosso-Ferrari) + 1 okr.
13. Liuzzi (Force India-Mercedes) + 1 okr.
14. Kovalainen (Lotus-Cosworth) + 3 okr.
15. Trulli (Lotus-Cosworth) + 3 okr.
16. Glock (Virgin-Cosworth) + 3 okr.
17. Senna (HRT-Cosworth) + 3 okr.
18. Di Grassi (Virgin-Cosworth) + 4 okr.
19. Yamamoto (HRT-Cosworth) + 4 okr.

Najszybsze okrążenie: Vettel, 1:22.362

Niesklasyfikowani/Odpadli:
Hamilton ( McLaren-Mercedes ) 25 okr.
Kubica ( Renault ) 25 okr.
Rosberg ( Mercedes ) 17 okr.
Sutil ( Force India-Mercedes ) 17 okr.
Alguersuari ( Toro Rosso-Ferrari ) 2 okr.


Mistrzostwa Świata F1 2010 po 12. rundach:

Kierowcy:
1. Webber 161
2. Hamilton 157
3. Vettel 151
4. Button 147
5. Alonso 141
6. Massa 97
7. Rosberg 94
8. Kubica 89
9. Schumacher 38
10. Sutil 35
11. Barrichello 30
12. Petrov 17
13. Kobayashi 17
14. Liuzzi 12
15. Hulkenberg 10
16. Buemi 7
17. De la Rosa 6
18. Alguersuari 3

Konstruktorzy:
1. Red Bull-Renault 312
2. McLaren-Mercedes 304
3. Ferrari 238
4. Mercedes 132
5. Renault 106
6. Force India-Mercedes 47
7. Williams-Cosworth 40
8. Sauber-Ferrari 23
9. Toro Rosso-Ferrari 10
Dodaj do:

(wacek)

2010-08-01 18:21:00Joker na torze2010-07-29 10:15:00Wypowiedzi przed GP Węgier
Memoriał Janusza Kuliga i Mariana Bublewicza 202109-09.05.2021
Kalendarze:
    Medaliony Motoryzacji - Janusz Kulig
    Tomik poświęcony śp. Januszowi Kuligowi. Wspomnienia bliskich, znajomych, dziennikarzy i kibiców. Biografia, historia startów, ostatni wywiad oraz zdjęcia i filmy o Januszu Kuligu.

    Więcej informacji 



    Logowanie
    Login:
    Hasło: 
    © 2000-2014 Copyright by TopRally.pl, All Rights Reserved 
    Ta strona używa Cookies

    Informujemy, iż w serwisie TopRally.pl są wykorzystywane pliki cookies. 

    Użytkownik ma możliwość samodzielnej zmiany ustawień dotyczących cookies i rezygnacji z możliwości ich stosowania w swojej przeglądarce internetowej.

    Więcej informacji na temat stosowania plików cookies znajduje się w Polityce Prywatności.

    Kliknij przycisk Akceptuj Cookies, aby zaakceptować Cookies.

    Akceptuj cookies